Dodana: 1 luty 2007 08:08

Zmodyfikowana: 1 luty 2007 08:08

Kłusownicy aktywni przed świętami

Marek U. z Dzierzbii miał według ustaleń policji kłusować w nietypowy sposób. Mężczyzna (prawdopodobnie wspólnie z innymi osobami) miał polować przy pomocy specjalnie ułożonego agresywnego psa na dziki. Osaczonego dzika kłusownicy mieli zakłuwać metalowymi pikami.

Do trzech lat więzienia grozi Markowi U. z Dzierzbii w gminie Stawiski, któremu policja stawia zarzut kłusownictwa leśnego. Na Narwi i Pisie w ostatnich dniach udaremniono próby kłusownictwa wodnego. Przed świętami kłusownicy są zawsze wyjątkowo aktywni. 
 
Marek U. został zatrzymany przez myśliwych niemal na gorącym uczynku. Co prawda udało mu się wówczas zbiec, ale został rozpoznany przez niektórych biorących udział w pościgu.

Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Policjanci z Kolna, którzy prowadzili dochodzenie twierdzą, że jest to bardzo rzadki sposób kłusownictwa w dzisiejszych czasach.

Innych sposobów imają się kłusownicy wodni. Około 30 sieci różnej wielkości należących do kłusowników wyłowili z Pisy i Narwi administratorzy tych wód.

Zdaniem właścicieli Gospodarstwa Rolno-Rybackiego, którzy opiekują się obiema rzekami, kłusownicy nie tylko nie zaprzestali swych działań, ale cały czas wymyślają nowe sposoby.

Do najnowszych należy na przykład łączenie zastawionych sieci z brzegiem w ten sposób, by można było je wyciągnąć bez wypływania na wodę.

Patrole strażników zaczęły się niespełna dwa tygodnie temu i będą trwały przez całe lato. Administratorzy wód chcą, by były to, podobnie jak przed rokiem dyżury wspólnie z policją.

Radio Białystok


 
 

Logo serwisu Twitter Logo serwisu Facebook